Dieta – fanaberia vs styl życia?

Jestem na diecie – to chyba najgorsze sformułowanie, jakie mylnie większość osób wypowiada prawie każdego dnia. Dieta bowiem to KAŻDY sposób żywienia, jaki podejmujemy! Nie tylko zdrowe, racjonalne odżywianie, ale i diety alternatywne, czy zupełnie nieprzemyślane jedzenie “czego popadnie”. Wszystko nazwać możemy DIETĄ. W czym więc cały szkopuł?

Problemem jest przede wszystkim złe pojmowanie przez większość osób sformuowania, które potocznie nazywane jest “dietą” i mylenie jej ze zmianą nawyków żywieniowych. Dlaczego?

  • Jak już wcześniej napisałam – dietą jest każdy sposób odżywiania. Ten na maxa zdrowy, ale i ten bardzo zły i nieodpowiedni. Nie mówmy więc, że jesteśmy “na diecie”, tylko, gdy jest ona bardzo zdrowa i ułożona przez dietetyka/ skomponowana na próbę przez nas. Wprowadzamy wtedy w błąd!
  • “Dietę” traktujemy jako fanaberię, sprawę na chwilę. Ileż to razy słyszę od pacjentów, że to ich 10…15…20 “dieta”. Chudną, chwilę później przychodzi efekt jo-jo i tyją tyle samo/ więcej. Musimy postawić sobie pytanie – czym jest dla nas podejmowanie trudności za wszelką cenę, rezygnowanie z bardzo dużej grupy produktów, trudzeniem się… na chwilę? Fanaberią, celem, czy kolejnym zadaniem do zrealizowania?
    Pojmujemy dietę jako konieczność, by osiągnąć cel (np. schudnięcie kilku kg). Nie mamy na celu nauczenie się zdrowych nawyków, zmianę podejścia do żywienia. W głowie kiełkuje już od początku myśl – to tylko kilka tygodni/ miesięcy, później będzie jak dawniej… O nie!
  • Zdrowe odżywianie powinniśmy traktować jako rewolucję życiową! Zmianę nawyków żywieniowych, ale nie na chwilę, na moment, a… na zawsze! Dlatego też (co wiedzą moi pacjenci!) trzeba nauczyć się czytania etykiet, świadomych zakupów, dopasować program żywieniowy do dnia, ale też upodobań. Jeśli mamy w menu, to czego nie lubimy… to nie tędy droga! Za chwilę, gdy przyjdzie moment załamania (a przychodzi zawsze!) rzucimy się na to, co “zabronione”. I po co? Lepiej jeść wszystko, ale w odpowiednich ilościach, być świadomym tego, co ląduje na talerzu, czasem móc zjeść coś z “listy zabronionych”.
  • Racjonalne odżywianie nie polega na ciągłym katowaniu siebie i wszystkich dookoła. To powinna być przyjemność, świadomy wybór, jaki stawiamy, cel, który powzięliśmy, by nasz organizm był zdrowszy.
  • Wszystko zaczyna się… w głowie! Zmiana myślenia to podstawa! Nie podejmuj 10 “diety”, jeśli zaraz i tak chcesz wrócić do starych nawyków. Spróbuj raz, a porządnie. Wolniej, ale na stałe! Nie planuj np. treningów do diety 5x w tygodniu, jeśli wiesz, że nie masz tyle czasu na ich wykonanie. Załóż realizację 3, ale się tego trzymaj. Nie daj się zwieźć dietom cud, które na zawołanie “odejmą” 15kg, tylko udaj się do dietetyka, opowiedz mu o swoim dniu, preferencjach żywieniowych, oczekiwaniach i… daj się pozytywnie zaskoczyć!

NIE!

“Dieta”, która jest fanaberią, podejmowaną na chwilę, z przeświadczeniem, że zaraz wrócę do tego, co było!

TAK!

Zmiana nawyków żywieniowych. Świadomość swojego ciała i jego potrzeb. Nauka zdrowego, odpowiedniego odżywiania. Cel długodystansowy, a nie krótka próba. Zmiana na zawsze!

Twój organizm Ci za to podziękuje! Zadanie domowe – pomyśl czym dla Ciebie jest zdrowe odżywianie? Fanaberią, czy stylem życia?

569

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *