Postanowienie noworoczne – dieta?

Większość z nas każdy kolejny rok rozpoczyna z planowaniem i postawieniem sobie co najmniej kilku celów do spełnienia. Najczęściej wśród założeń usłyszeć można słowo “dieta”. Czy to na pewno dobry kierunek?

 

O tym, czym różni się znienawidzone słowo “dieta” od zdrowego odżywiania i co lepiej wybrać, by osiągnąć wymarzone efekty napiszę za tydzień. Dziś chciałabym się skupić na innej materii słowa. Dietą jest bowiem każde podejmowane (lepsze lub gorsze, zdrowsze lub nie) odżywianie. I snując marzenia nas po danym roku, który dopiero co się rozpoczyna widzimy siebie w 2 rozmiary mniejszym ubraniu, ufając, że mniejsza masa ciała przyniesie szczęście. Popełniamy jednak podstawowy błąd – jest to cel tak bardzo nierealny do spełnienia, że zazwyczaj sił starcza do połowy, no maximum do końca stycznia. Potem już zdrowe produkty idą w odstawkę, no bo jak tu pogodzić zdrową dietę, ćwiczenia (kolejny cel większości z nas), naukę języków, podróże itp… Zwyczajnie z czegoś trzeba zrezygnować.

 

 

Aby kolejny rok nie zakończył się fiaskiem i stwierdzeniem: Znów mi się nie udało! – zaplanuj mierzalne cele, które przyniosą szybsze rezultaty i pozwolą na zmianę nawyków żywieniowych.

  1. Przestań mówić schudnę w 2019r. 20kg. Zacznij – w styczniu chciałabym zdrowiej się odżywiać, by masa ciała spadła o 1-2kg.
  2. Pozbądź się z domu wszystkich produktów, w których składzie góruje chemia. Postaw na świeżość i różnorodność, ale pełną wartości odżywczych.
  3. Nie zmieniaj od razu wszystkiego, bo to się nie uda! Zacznij np. od regularnego jedzenia kolacji, które do tej pory były Twoją bolączką. Albo od nie wychodzenia z domu bez śniadania, jeśli to właśnie Twój żywieniowy problem.
  4. Zaplanuj menu, pomyśl co lubisz, jak da się to “odchudzić” oraz w jaki sposób wprowadzić więcej warzyw i owców do Twojej diety (najlepiej w każdym posiłku 1 lub 2). Planowanie nie tylko skraca czas przygotowywania posiłków, ale także powoduje, że mamy listę zakupów, dzięki której unikamy kupowania zbędnego jedzenia! Poza tym marnujemy zdecydowanie mniej żywności, bo jeśli otwieramy np. puszkę z pomidorami i zużywamy tylko połowę, drugą możemy wykorzystać w daniu kolejnego dnia.
  5. Jeśli masz takie możliwości i chęci, jak najwięcej potraw staraj się przygotowywać w domu samodzielnie. Wiesz wtedy, jaki jest skład i możesz go modyfikować wedle uznania.
  6. Mróź, wekuj, gotuj na 2 dni – nie porywaj się z motyką na słońce, tylko ułatwiaj sobie życie!
  7. Wprowadź cheat meal – nawet największy twardziel potrzebuje posiłku wolnego 🙂
  8. Zastanów się, co u Ciebie “kuleje” i zmieniaj nawyki powoli, małymi krokami. Pracuj sukcesywnie cały rok, a nie chciej zmienić wszystkiego od razu, bo będzie to zmiana tylko chwilowa.

 

Wierzę w Ciebie! Wiem, że dasz radę! 🙂

 

140

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *