Maluch – niejadek?

Bardzo często przy rozszerzaniu diety małego dziecka rodzice mają nie lada problem – nie chce nic jeść, ma problem z próbowaniem nowych dań, bądź je tylko kilka sprawdzonych potraw. I co począć? Poniżej – kilka wskazówek, by Maluch pokochał zdrową kuchnię!

  • Metoda 1 kęsa – starajcie się, aby próbowanie potraw było jak największe. Nie musi zjeść wszystkiego – ważne, żeby zrobił choć 1 kęsa – spróbuje, będzie wiedział, na ile mu to smakuje, a na ile niekoniecznie.
  • Wspólne gotowanie posiłków. Wiadomo będzie trochę bałaganu, ale najważniejsze jest to, że takie obcowanie z produktami żywnościowymi pomaga nam w lepszym poznaniu tego, co potem ląduje na talerzu. Aby zabawy było jeszcze więcej – w internecie można kupić czapkę kucharską z papieru, czy kolorowy fartuszek.
  • A propos gotowania bardzo interesujące są również takie dziecięce kuchenki plastikowe (ale pewnie ich cena powala) . Takie coś możecie zrobić sami – wystarczy duży karton, nożyczki, papier kolorowy, kredki – dzięki temu możecie to zrobić wspólnie, nie tracicie tyle pieniędzy.
  • Jedzenie jako zabawa  – w internecie można znaleźć wiele obrazków tego, jak mogą wyglądać np. kanapki. Polecam zrobienie takiego kreatywnego „rysunku” – będzie się na pewno podobało i od razu szybciej zginie z talerza.

  • Nadajcie posiłkom ciekawe nazwy. To nie musi być już pomidor, ale czerwona kula ognista – wiesz, co Maluda lubi – mogą to być nawet takie postaci/ produkty, które mu się miło kojarzą.
  • Regularne pory posiłków. Mniej więcej w wielu 2 lat dziecko jest już w takim wieku, że możecie zacząć przynajmniej wprowadzać regularne pory. Nic na siłę – ważne, żeby organizm przyzwyczajał się do tego, że to jedzenie będzie występowało i o jakiej porze. To też spowoduje, że mniej będzie podjadania np. przed obiadem – dzięki temu będziemy mogli w obiedzie „zmieścić” wiele witamin.
  • Koktajle i musy – fajna możliwość przemycenia składników mineralnych i witamin – ale robione z dzieckiem. Wtedy wie, z czego to powstało, dzięki temu będzie mógł jeść więcej.
  • 1 nowość na posiłek – nie staraj się dawać zbyt wielu nowych rzeczy na 1 posiłek. Gdy dziecko nie lubi łączonych produktów i ciężko przekonuje się do nowości, staraj się podawać tylko 1 warzywo na talerz, dopiero, kiedy ono zniknie- proponujemy kolejne 😉
  • 1 ulubiony dodatek na posiłek – to też metoda, która może mieć dobre działanie. Wtedy np. obiad będzie łatwiej akceptowalny.
  • Nagrody – i nie musi być to nagroda w postaci zabawki, czy słodyczy. Wystarczy bicie braw, czy miłe słowo – wtedy w mózgu pojawia się informacja o tym, że jest to dobre działanie, mama/ tata się cieszą – chcę to powtarzać!
  • Książeczki o jedzeniu – bardzo dużo na rynku jest książeczek dla dzieci w tym wieku, które pokazują poszczególne produkty żywieniowe w sposób akceptowalny dla dziecka. Warto taką książeczkę sprawić dziecku i uświadamiać, oswajać z tym, skąd produkty pochodzą, jakie mają działanie.

796

Komentarze: 2

niestety wszystkie te metody zawiodły – nawet ta kuchnia dla dzieci……syn jak nie jadł tak nie je,jedyną sprawdzoną metodą jest po prostu – zgłodnieje to sam przyjdzie i poprosi..i tak też jest, no i oczywiście zero słodyczy, bo by tylko słodycze jadł, a wiadomo że to nic dobrego,

    Marzena Kasprzak – autorka

    To, że nie podaje mu Pani słodyczy – super! Bo to niestety tylko cukry, zero albo minimalne wartości odżywcze (w zależności od rodzaju słodyczy). Syn je, kiedy zgłodnieje – to oczywiście dobra metoda – tryb żywienia regulowany jest jego chęcią – niestety w przyszłości może to doprowadzić do spożywania zbyt dużej ilości jedzenia (to zależy, w jakim wieku jest teraz syn). A czy jest jakaś metoda, która przekonała go do spożywania np. nowych produktów? Proszę się nią podzielić – być może pomoże ona również innym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *