Liczenie kalorii – nie dziękuję!

Dieta kojarzy się nam zazwyczaj ze skrupulatnym sprawdzaniem kaloryczności każdego produktu, przestrzeganiem zasad, odważaniem porcji. Nie każdemu w moim gabinecie proponuję właśnie taką opcję! Szok?! Sprawdź dlaczego!

 

Nie każdy z nas dobrze czuje się, gdy ma rozpisane menu, czasem trudno dopasować mu je do swojego trybu życia (co zdarza się np. przy częstych wyjazdach lub mieszkaniu w pojedynkę). Liczenie kalorii i ciągłe sprawdzanie ilości niektórych frustruje… I ja to rozumiem! Na początku zawsze proponuję “standardową” dietę, by zobaczyć, jakie mniej więcej porcje są odpowiednie dla naszej kaloryczności, ale… potem daje trochę wolnej ręki! Jeśli będziesz przestrzegał określonych zasad, to nawet bez liczenia kaloryczności (bo nie lubisz/ nie chcesz/ denerwuje Cię to) dasz radę zachować zdrowie i zgrabną sylwetkę!

Zdrowe zakupy to podstawa!

Zawsze powtarzałam, że od zakupów wszystko się zaczyna! Jeśli masz w domu same zdrowe produkty, zawsze przyrządzisz z nich coś pełnowartościowego, obfitującego w witaminy i składniki mineralne. Staraj się więc, aby na Twojej liście zakupów nie było produktów wysokoprzetworzonych, gotowych, czy pełnych cukru/ tłuszczu. Staraj się jak najwięcej przygotowywać w domu samodzielnie, a jeśli nie masz czasu – zawsze czytać składy i kupować to, co dobre i bez ściemy!

Jeśli poświęcisz nieco więcej czasu na zakupy, Twoje dania będą zdrowe, nawet jeśli dokładnie nie liczysz kaloryczności 🙂 U kilku moich pacjentów taka opcja się sprawdza – spotykamy się na comiesięcznych wizytach, by ewentualnie skorygować błędy żywieniowe oraz wskazać, jakie produkty należy unikać, a jakie wprowadzić do najbliższego menu 🙂 To wcale nie musi być trudne 🙂

 

Stawiaj na warzywa i owoce!

Do każdego dania w ciągu dnia je dodawaj! Staraj się, by w daniu obiadowym stanowiły ok. 1/2 talerza 🙂 Wprowadzaj do menu warzywa/ owoce surowe do chrupania, sałatki, surówki, koktajle, zupy… Im więcej, tym lepiej 🙂 To prawdziwa bomba witaminowa! Pamiętaj również o sezonowości – to, co w danym czasie możemy “upolować” w sklepie, czy na bazarku ma najwyższą wartość odżywczą! Staraj się również nie skupiać na 1 owocu/ warzywie (np. codziennie banan), tylko wprowadź różnorodność – masz wtedy pewność, że organizm otrzyma kompleksowy zestaw witamin!

Jakość, a nie ilość!

Jakość żywności, którą kupujemy jest bardzo istotna. Nawet jeśli nie liczysz kalorii, nie idź w ilość jedzenia. Lepiej zjeść mięso 1-2x w tygodniu ale dobrej jakości, niż codziennie – lecz niestety wątpliwej i pełnej antybiotyków. Świadome zakupy to podstawa energii do działania!

Jak widzisz można odżywiać się zdrowo, bez liczenia kalorii. Warto jednak wcześniej zobaczyć, jakie porcje powinniśmy sobie przygotowywać (dlatego polecam “na chwilę” standardową dietę), by potem móc samodzielnie komponować posiłki. Pamiętaj również – dietetyk jest po to, by pomóc i pokierować – na pewno wskaże odpowiednią drogę i skoryguje niedociągnięcia!

585

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *