Jak zmienić nawyki na stałe?

Minęły święta i zaczyna się czas snucia postanowień noworocznych. Styczeń sprzyja temu, by zmienić coś w swoim życiu. Po raz kolejny na Twojej liście widnieje: Schudnę! Zadbam o zdrowie! Zgadza się? Jeśli tak- sprawdź, jak zmienić nawyki na stałe, a nie zakończyć batalię z dietą efektem jo-jo, unieszczęśliwianiem się przez kolejne miesiące, wyrzeczeniami i… za rok wpisaniem po raz kolejny tego samego postanowienia na listę.

 

Cel

Pierwszy i najważniejszy jest cel! Bez jego określenia lub z błędnym na niego patrzeniem cała nasza mozolna praca już za kilka tygodni legnie w gruzach. O co więc chodzi? A no głównie o to, by celem nie było zawsze: Schudnę (za wszelką cenę) 20 kg (a potem już nie martwię się, co będzie dalej i nie mam zamiaru utrzymywać diety). To patrzenie bardzo krótkowzroczne, dobre tylko na chwilę. Podstawą jest zdefiniowanie celu, który pozwoli nam wprowadzić trwałą zmianę! Jak więc powinien on brzmieć?

Zmienię moje nawyki żywieniowe (koniecznie jakie! np. regularność spożywania posiłków)

Schudnę 20 kg/ rok (a nie miesiąc!) stosując zdrową i racjonalną dietę, która mi smakuje

Nie będę odwiedzał miejsc, gdzie można kupić fast foody

Wyrzucam zupełnie z mojego życia słodycze i od dziś będę jadł tylko zdrowe przekąski

Przebadam się dokładnie, by wiedzieć, na jakim etapie jest moje ciało i jakie ma potrzeby

Motywacja

Motywacja do zmiany nawyków żywieniowych jest bardzo różna. Jedni chcą lepiej wyglądać, inni bardziej komfortowo się czuć w swoim ciele. Jeszcze inni zdecydowali się na zmianę dla faceta/ kobiety albo ze względu na docinki znajomych.

Motywacja to klucz do sukcesu! Jeśli zmiany planujemy wprowadzić w życie tylko i wyłącznie dla innych (znajomych, chłopaka, żony)- zupełnie nie tędy droga! Jest to patrzenie na chwilę i przy byle kłótni- rzucimy się na jedzenie. Oczywiście, osoby z otoczenia mogą być bodźcem do podjęcia decyzji, ale powinniśmy pamiętać, że robimy to tylko i wyłącznie dla siebie! Swojego zdrowia psychicznego i fizycznego, a nie tylko osiągnięcia upragnionego mniejszego rozmiaru ubrań! Wtedy bowiem motywacja wewnętrzna jest silna i pozwoli nam przezwyciężyć trudności!

Poza tym bardzo ważne jest wsparcie najbliższych. Szczerze, nie wyobrażam sobie, by kobieta będąca na diecie, a raczej starająca się wprowadzać zdrowe nawyki żywieniowe w swoim menu, za jakiś czas “nie przekabaciła” również rodziny. Jeśli tylko ona będzie na diecie, a w jej domu nic się nie zmieni, i co więcej, będzie jeszcze szykanowana i demotywowana na każdym kroku stwierdzeniami (niestety z życia moich pacjentów wzięte): i tak jesteś gruba, nie widać efektów, po co się starasz- i tak nic tym nie zyskasz, to na pewno nie tędy droga! Motywacja osób, które są dla nas ważne jest bardzo istotna! Ja z rozczuleniem patrzę na osoby w gabinecie, które motywowane przez dzieci, partnerów, rodzinę- są coraz silniejsze i po kilku miesiącach zmiany są już rzeczywistością!

 

Zmiany małymi krokami

Nie decyduj się na zmianę wszystkiego od razu! Oczywiście, jeśli Twoje menu na początku drogi ma wiele mankamentów, może okazać się, iż trzeba wykluczyć wiele produktów z codziennego menu. Nie nastawiaj się jednak, że jak za pomocą czarodziejskiej różdżki jesteś w stanie zmienić od razu: regularność posiłków, ich wartościowość odżywczą, zakupy, chęć podjadania, picie wody, aktywność fizyczną. Podziel sobie to na etapy, nie karć i nie zniechęcaj, jeśli nie wszytko idealnie wychodzi od razu!

Wypisanie naszych największych żywieniowych problemów

Każdy, kto przekracza próg gabinetu dietetyka ma jakieś żywieniowe problemy. Czasem jest to niepohamowana chęć zjedzenia słodyczy, czasem zajadanie stresu, czasem nieumiejętność czytania etykiet, a czasem- po prostu zapominanie o jedzeniu. Każdy z nas ma inny problem i bardzo jest zdefiniowanie, jaki on jest i na jaką skalę. Dzięki temu każdorazowo podjęte działanie związanie z dietą nie zakończy się fiaskiem!

Zawsze powtarzam, że zdrowe odżywianie zaczyna się w głowie! Dopóki nie zmienimy myślenia nt. diety (nie na chwilę, ale na zawsze!), swojego ciała (często słyszę: nie lubię mojego ciała bo… chcę diety, która wymodeluje brzuch, ale nie zmieni biustu), czy stresu (gdy są sytuacje stresowe, to jem jak opętana, albo nie jem w ogóle)- nic się nie zmieni i prędzej czy później znów wrócimy do punktu wyjścia. Tylko, czy na pewno o to właśnie nam chodziło?

 

Specjalista

Bardzo polecam wizytę u specjalisty! Dlaczego?

  • zna się on na tym, co robi- jeśli za każdym razem chcemy podejmować dietę na “własną rękę”, to tak, jakbyśmy budowę domu oddawali w ręce lekarzowi- czy ma on wiedzę i kompetencje do takiej pracy?
  • dobry specjalista zauważy już podczas wywiadu nasze błędy (nie tylko pod względem nieprawidłowych produktów, ale i motywacji, czy myślenia) i będzie z nami je korygował
  • mitów żywieniowych i cudownych diet na rynku jest wiele- skąd wiesz, która jest odpowiednia i zdrowa?
  • po kilku tygodniach/ miesiącach zmian zauważysz: lepszą kondycję, piękny wygląd włosów/ skóry/ paznokci, spadek masy ciała, normowanie wyników badań, a nie: wypadanie włosów, łamliwość paznokci, złe samopoczucie, bóle…
  • dietetyk dobierze dietę do Twoich jednostek chorobowych i preferencji żywieniowych! Dieta od koleżanki nie będzie “skrojona na miarę”, dlatego tak szybko się poddajesz! Zdrowa dieta… ma smakować!

Wybór należy do Ciebie! Zastanów się, czy chcesz po raz kolejny podjąć kilkutygodniową batalię, która zakończy się niepowodzeniem, czy też, raz w życiu, zmienić wszystko, co związane z żywieniem na zawsze, na stałe i bezboleśnie!

 

140

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *