Chcesz schudnąć? Zmień tylko jedną rzecz!

Niższa masa ciała oraz perfekcyjny wg nas wygląd to często niedościgniony wzór, do którego staramy się dążyć. Tylko co robimy źle, skoro kilogramów nadal przybywa, a my już nie mamy ani motywacji, ani siły do walki? Tak naprawdę clu problemu stanowi… mózg! Nasze myślenie to potężna broń, którą sami siebie zabijamy. Dlaczego?

Psychologicznych aspektów, mających wpływ na osiąganie niepowodzenia w odchudzaniu jest kilka:

  • Niedostateczna, a raczej nieodpowiednia motywacja i nastawienie do osiągnięcia celu. Zazwyczaj chęć utraty masy ciała to nie próba zadbania o własne zdrowie, a reakcja na opinię innych, chęć wyglądania jak ktoś, kto jest naszym autorytetem, czy wskazanie lekarza przed przystąpieniem np. do określonego zabiegu chirurgicznego. To wszystko powoduje, że myśl o odchudzeniu, to nie nasz cel, a cel innych. Przez to mniej się przykładamy do jego realizacji, szybciej rezygnujemy i „składamy broń”.
  • Mniemanie, że mniej znaczy… więcej. To jeden z podstawowych mitów w dietetyce, który najczęściej stosujemy – myśląc, że mniejsza ilość spożywanego pokarmu i drakońskie ograniczenia szybciej przybliżą nas do upragnionego celu. To nie prawda. Tylko wprowadzając regularność spożywania posiłków oraz jedząc odpowiednie dla naszego organizmu porcje pozbędziemy się nadmiernej masy ciała. Bo nie tylko efekt się liczy (na drakońskich dietach on również występuje), ale i długotrwałość efektów (% trwałego zachowania masy ciała po kuracji dietą alternatywną jest bardzo niski).
  • Nieokiełznane emocje. Pożywienie to od najmłodszych lat w naszej kulturze nagroda za osiągnięcia, lek na smutki, a także nieodłączny element spotkań ze znajomymi, czy rodziną. Takie podejście do kwestii odżywiania, choć wpajane nam od najmłodszych lat, jest dla nas zgubne. Wszystko przez to, że mimo, iż racjonalne żywienie towarzyszy nam w godzinach pracy, wieczorem rzucamy się na „zakazane” produkty, spożywając je w nadmiernej ilości. Gdy osiągniemy sukces, nasza praca zostaje zauważona przez szefa – kupujemy sobie w nagrodę ulubioną czekoladę. Jedzenie staje się dla nas odskocznią, przyjemnością, która z biegiem czasu – nas gubi.
  • Lęk przed zmianą. Boimy się tego, co nowe i nieznane. Większość osób rozpoczynających pracę z dietetykiem jest przekonana, że nie dadzą rady wytrwać, przygotowanie posiłków okaże się zbyt trudne, a dieta zbyt monotonna. Boją się, że znajomi i rodzina nie udzielą im wsparcia, a porażka zostanie zauważona przez wszystkich. To, że zmiana wymaga przeorganizowania życia, większej skrupulatności, czy nauki planowania – nie znaczy, że nie powinniśmy jej podejmować. Takie działanie może nie tylko polepszyć naszą codzienność, ale i nauczyć nawyków, które będziemy mogli stosować również w innych dziedzinach.

Jak widać to nasze nastawienie jest kluczem do prawidłowego odżywiania, a co się z tym wiąże zdrowego życia. Nie nastawiajmy się na realizację nieosiągalnych celów, tylko małymi krokami wspinajmy się na szczyt wymarzonej sylwetki. Jedzmy prawidłowe ilości dobrze zbilansowanych posiłków i rozpocznijmy ciekawą przygodę z dietetykiem, który pokaże nam błędy, wesprze i pomoże zrealizować plan. Nagradzamy się wyjściem do kina, kupnem płyty ulubionego wykonawcy, a nie kolejny batonem. Na koniec otwórzmy się na to, co nowe i nieznane. Przestawmy swoje myślenie, by żywienie było przyjemnością bez zbędnych konsekwencji, a nawyki zmieniały się każdego dnia.

Na podstawie:

  1. Pilska M., Jeżewska- Zychowicz M.; Psychologia żywienia wybrane zagadnienia; Wyd. SGGW Warszawa 2008.
  2. Ogden J.; Psychologia odżywiania się – od zdrowych do zaburzonych zachowań żywieniowych; Wyg. Uniwersytetu Jagiellońskiego 2010.
812

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *